Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Terapia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Terapia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 stycznia 2017

Trauma. Jak dostać się tam, gdzie nie docierają słowa?


Współcześnie coraz chętniej korzystamy z pomocy terapeutów w sytuacji, gdy samodzielnie nie jesteśmy w stanie dotrzeć do źródła swoich problemów, a co za tym idzie, nie potrafimy ich rozwiązać. Niestety, część osób decydujących się na terapię, kończy ją bez powodzenia. Dlaczego tak się dzieje?
Żyjący w Bostonie holenderski psycholog, Bessel van der Kolk, który zjawiskiem traumy zaczął zajmować się  w latach 70. ubiegłego wieku, tłumaczy, iż trauma - w odróżnieniu od zwykłych nieprzyjemnych wspomnień - jest o tyle trudnym zagadnieniem, że nie da się jej przepracować słowami. Podczas, gdy negatywne przeżycia niesklasyfikowane przez mózg ludzki jako trama, po jakimś czasie ulegają desyntezacji (czyli redukcji reakcji lękowej na wspomnienie danego zdarzenia), trauma jest dla ludzkiego umysłu wciąż równie aktualna, zawsze przeżywana z tym samym natężeniem - nawet po wielu latach. Zwyczajne złe wspomnienia natomiast bledną w naszej pamięci z biegiem lat, przez co przestają wywoływać w nas tak silne, jak kiedyś, emocje.
Profesor van der Kolk twierdzi, iż trauma jest przechowywana przez ludzki mózg w miejscu, do którego nie sposób dostać się drogą werbalną. W tej sytuacji dla osób poddających się klasycznej terapii, polegającej na werbalnym dotarciu do źródła problemu, jego przepracowaniu i akceptacji, metoda ta okazuje się nieskuteczna. W tej sytuacji, jak podaje profesor, należy dotrzeć do źródła problemu poprzez ciało, które to jest częścią umysłu.
Zdaje się, iż coraz bardziej zaczynamy zdawać sobie z tego faktu sprawę, o czym świadczy coraz bogatsza z roku na rok oferta instytucji terapeutycznych. W Polsce coraz częściej zaczynamy spotykać się z egzotycznymi odmianami terapii, np. wschodnimi Su-Dżok, czy QiGong. Coraz bardziej popularne stają się jednak terapie, które mimo wszystko są bliższe naszej kulturze i światopoglądowi - czy to joga medyczna, czy relaksacja (zajęcia relaksacyjne), terapia ruchem (choreoterapia), muzykoterapia oraz inne odmiany arteterapii, a także terapia oddechowa
Wspólnym mianownikiem wspomnianych technik terapeutycznych jest obserwacja siebie, swojego ciała oraz przywrócenie, a czasem wręcz nabycie jego świadomości oraz nauka rozluźniania tych partii ciała, które ulegają napięciu pod wpływem myślenia o strasznym zdarzeniu. Również znaczące jest nauczenie się panowania nad tymi częściami ciała, których nie potrafimy kontrolować, przeżywając traumę.
Myślę, że te formy terapii są korzystne nie tylko w sytuacji wychodzenia z traumy. Dzięki świadomemu oddechowi - poprawiamy również ogólny stan zdrowia naszego organizmu. Malując - wyrażamy siebie; mówi się, że np. to, jakich kolorów użyje się do namalowania obrazu, świadczy o wewnętrznym (często nieuświadomionym) stanie emocjonalnym malującego. Uczestnicząc w zajęciach ruchowych, nabywamy świadomości swojego ciała, uczymy się nad nim panować oraz pozbywamy się napięć. Podczas sesji relaksacyjnych doświadczamy głębokiego stanu odprężenia oraz uczymy relaksować się na co dzień

sobota, 19 listopada 2016

Po co nam emocje?


Radość, strach, tęsknota, smutek, zadowolenie… każdego dnia do wyboru mamy cały wachlarz emocji, za pomocą których wyrażamy swoje samopoczucie. Zdarza się jednak często, że emocje biorą górę i zaczynają mieć ogromny wpływ na podejmowane przez nas decyzje, relacje z innymi, czy ogólny wpływ na kondycję naszego zdrowia psychicznego, a także fizycznego. Dziś zastanowimy się zatem nad tym, jakie znaczenie w życiu człowieka odgrywają emocje i jak nad nimi panować, upewniając się, że to nie one obejmują władzę nad nami.
Na początek przyjrzyjmy się emocjom i zobaczmy, po co też nam te uczucia. Najprościej rzecz ujmując, emocje służą nam do tego, byśmy wiedzieli (lub lepiej - by wiedział nasz mózg), czy dana sytuacja/czynność jest dla nas dobroczynna, czy może nam szkodzi. Pozytywne emocje powodują, że pragniemy brać udział w jakimś zdarzeniu, podczas gdy te negatywne sprawiają, że wycofujemy się z niego.
Wbrew pozorom emocje mają ogromny wpływ nie tylko na to, jak się czujemy w danej chwili, a więc jakie decyzje podejmujemy w odniesieniu do danego momentu. Rzeczywiście, z założenia obszarem zainteresowania emocji jest jedynie tu i teraz. One chcą "załatwić" raptem bieżącą sytuację. Niestety, emocje - mimo, że nie biorą pod uwagę długofalowego skutku podjętych decyzji - na podejmowanie tychże mają wpływ ogromny. Dlatego właśnie w obliczu ważnej decyzji mówimy często „muszę się z tym przespać”. I faktycznie warto w ważnych chwilach życia wystrzegać się podejmowania decyzji pod wpływem impulsu. Chodzi o to, by przeczekać moment, w którym jesteśmy pod silnym wpływem emocji, uspokoić się i dzięki temu móc trzeźwo spojrzeć na sytuację, biorąc pod uwagę również przyszłe skutki decyzji, którą podejmujemy teraz.
W dzisiejszym świecie skupiamy się jednak na tym, by głównie doświadczać emocji pozytywnych, a tym samym staramy się jak najbardziej eliminować te negatywne. Czy jednak mamy rację? Negatywne emocje mają przecież za zadanie przerwanie szkodzącej nam czynności. Pomagają nam więc w podjęciu próby odmiany sytuacji - jak na przykład gniew, który jest de facto sygnałem obronnym, mówiącym nam o tym, że musimy jak najszybciej daną sytuację zmienić. Gdy jednak ignorujemy ten fakt, gniew przemienia się we frustrację lub żal, które to z kolei wpływają szerzej na nasze postrzeganie, sprawiają bowiem, że zaczynamy mieć zbyt krytyczny stosunek do rzeczywistości i samych siebie, a także niskie poczucie własnej wartości. Wystrzeganie się negatywnych emocji może przynieść nam więc znacznie więcej szkód, niż - jakby się mogło wydawać - pożytku.
Warto jednak pamiętać o tym, że zarówno emocje pozytywne, jak i negatywne są dla nas dobroczynne jedynie w sytuacji, gdy odczuwamy je w umiarkowanym stopniu. Okazuje się bowiem, że nie tylko nadmierny lęk jest dla nas szkodliwy (w przeciwieństwie do lęku umiarkowanego, który mobilizuje nas m.in. do racjonalizacji doświadczeń), ale również nadmierna radość nie ma na nas dobroczynnego wpływu - może bowiem sprawić, że utracimy kontakt z rzeczywistością.
Emocje są bardzo ważnymi katalizatorami naszego krótkotrwałego postępowania. To one mówią nam, co jest dla nas dobre, a co złe; pomagają zaspokoić nasze potrzeby. Warto pracować nad emocjami w takim ujęciu, by wszystkie - zarówno te pozytywne, jak i negatywne - towarzyszyły nam w wyważonym stopniu. W przeciwnym razie bardzo łatwo będzie nam popaść w złą kondycję psychiczną, a w dalszym rozrachunku także fizyczną. Pamiętajmy jednak, by emocje - zgodnie ze swoim przeznaczeniem - wpływały głównie na nasze tu i teraz, pozostawiając podejmowanie ważnych decyzji nam samym.



A czy Wy dbacie o swoją równowagę emocjonalną? A może zdarza się często, że ponoszą Was emocje?

wtorek, 15 listopada 2016

Jak naprawić zniekształcony w dzieciństwie obraz siebie?



Z chwilą, gdy zaczynamy osądzać innych i rozkazywać im, zamiast przyjąć ich takimi, jakimi są - razem z ich pięknem, często ukrytym i ich często widocznymi słabościami - niszczymy życie, zamiast je podtrzymywać. 

Jean Vanier


Wiele trudności, z jakimi borykasz się w dorosłym życiu ma swoje podłoże w dzieciństwie. To właśnie wtedy kształtował się Twój obraz siebie, ponieważ bardzo ważna była wówczas opinia tych, od których uczyłaś się świata i którzy byli Twoimi autorytetami, bądź chcieli za nie uchodzić. 
Obraz ten budowałaś na podstawie informacji, jaką uzyskiwałaś na swój temat (zasada tzw. lustra społecznego). Zatem inne osoby mogły w równym stopniu poprawiać Twój obraz siebie lub go niszczyć. Było to związane zarówno z (nie)dostarczaniem Ci pozytywnych wzmocnień, jak również wiary w Twoje możliwości lub jej brak.
Z biegiem czasu, w dorosłym życiu inne osoby nie mają już tak dużego wpływu na to, co o sobie myślisz, ponieważ w dużej mierze masz już ustalony obraz siebie. Co jednak zrobić, aby naprawić postrzeganie siebie, które być może zostało złamane przez inne osoby, z którymi miałaś do czynienia w przeszłości? 
Gdy byłaś dzieckiem i rozwijałaś się w sprzyjającym dla siebie otoczeniu (rodzina), środowisko to prawdopodobnie stale dostarczało Ci pozytywnych wzmocnień, które są niezbędne dla zdrowego rozwoju młodego człowieka (jesteś zdolna, potrafisz to; zobacz, jak łatwo Ci to przychodzi). Gdy sytuacja jednak się zmieniła i pojawiły się inne autorytety (np. w szkole), mogły okazać się one nie tak łaskawe, jak te, które były znane Ci dotychczas. W tej sytuacji wspomniane wzmocnienia pozytywne mogły nie pojawiać się już tak często lub wręcz - wcale; w zamian za to być może dostarczano Ci negatywnych komentarzy (potrzebujesz więcej czasu, żeby to zrozumieć; to jest dla ciebie trudne). Tego typu sytuacje z czasem mogły wpłynąć na Twoją utratę wiary w siebie, wiarę we własne możliwości. Bo skoro osoba uchodząca za autorytet mówi młodemu człowiekowi, że coś jest dla niego za trudne (a przecież się na tym zna i musi mieć rację), to znaczy, że tak jest; młody człowiek właśnie dowiedział się o sobie tego od kogoś, kto przecież wie.
Warto więc zastanowić się, jakie konkretne sytuacje i jacy ludzie, Twoim zdaniem, mogli wpłynąć na załamanie Twojego dobrego obrazu siebie - siebie, jako człowieka zdolnego, mądrego i otwartego na świat. Czy osoby te miały rację? Czy w tych sytuacjach zachowywały się właściwie, pedagogicznie? Niestety nie wszystkie autorytety, z którymi człowiek spotyka się w swoim życiu, mają rację. Są ludzie, których niezdrowa ambicja powoduje niczym niepopartą chęć wyżywania się na słabszych i takie osoby młody człowiek często spotyka niestety tam, gdzie spodziewałby się znaleźć autorytety - w szkole, w internacie, w pierwszej pracy. Często tego typu środowiska są gruntem, na którym wyrastają kompleksy, niepewność, czy poczucie bycia nierozumianym. To właśnie dlatego na początku tego wpisu umieściłam cytat mówiący o niszczeniu życia. Wierzę bowiem, że owo niszczenie życia, zamiast jego podtrzymywanie, objawia się wmawianiem młodym ludziom, że jak nie mają w szkole samych piątek, to znaczy, że są leniwi lub niewystarczająco zdolni, że nie powinni się odzywać, gdy rozmawiają dorośli, że w życiu trzeba mieć konkretny zawód, który przyniesie konkretne pieniądze i że wszelkie dyplomy i certyfikaty świadczą o czyjejś inteligencji i posiadanej wiedzy. Każdy człowiek jest inny i nikt nie powinien zmuszać go do tego, żeby wyzbywając się swoich preferencji, przekonań i po prostu tego, jaki jest - stawał się taki, jak chce tego reszta, ślepo podążał za wyznaczonymi standardami i żył życiem zaprojektowanym przez kogoś innego. 
Ważnym krokiem pracy nad zmianą postrzegania siebie jest akceptacja bolesnych przeżyć, a więc odnalezienie w nich jakiejś wartości dla siebie - np. dzięki przeżyciu jakiejś trudnej sytuacji, wiesz jak sobie z nią radzić i na tej podstawie decydujesz się służyć pomocą innym, którzy tej wiedzy nie mają, a znajdują się w podobnym położeniu; dzięki danej sytuacji czujesz się silna, przez co wiele innych zdarzeń nie sprawia Ci większych trudności, nie podchodzisz do nich w tak emocjonalny sposób.
Otaczaj się ludźmi, którzy wierzą we wszelkie Twoje możliwości - liczą na Twój sukces, a nie porażkę. Zawsze Ci kibicują. Zauważ, że jeśli inni cenią Cię wysoko, nabierasz pewności, że mają rację, co sprawia, że podejmujesz się coraz trudniejszych wyzwań, ponieważ tak jak inni - dobrze o sobie myślisz, a więc spodziewasz się, że poradzisz sobie nawet w trudniejszych sytuacjach (przypomnij sobie, jak łatwo przychodziły Ci różne rzeczy, gdy byłaś dzieckiem - z jakim uporem dążyłaś do swego, nawet jeśli na początku nie przynosiło to żadnych rezultatów).
Jeśli do tej pory w jakikolwiek sposób myślałaś o sobie źle lub podejrzewałaś, że inni mogą tak o Tobie myśleć, teraz wiesz już, że powodem takiego stanu rzeczy mogą być Twoje negatywne doświadczenia z dzieciństwa/wczesnej młodości; to, w jaki sposób odnosili się do Ciebie inni, czy wierzyli w Ciebie, a może wręcz przeciwnie - zawsze wątpili w Twoje możliwości? Jeśli czujesz się mniej zdolna od reszty, gorsza ze względu na wiek, płeć czy jakiekolwiek inne uwarunkowanie, prawdopodobnie ktoś kiedyś skutecznie wmówił Ci, że tak jest. Przypomnij sobie kto to był oraz to, kim Ty byłaś, zanim spotkałaś tę osobę. Od tego możesz zacząć pracę nad wyprostowaniem Twojego własnego obrazu siebie. Pomogą Ci w tym dobrzy ludzie, których znajdziesz wielu, jeśli tylko rozejrzysz się dookoła.



Do dzieła! Trzymam za Ciebie kciuki i życzę Ci dobra w każdym kolejnym dniu Twojego życia! 






Tekst został napisany w oparciu o książkę "Wywieranie pozytywnego wpływu na ludzi" (autor: Tomasz Niemirowski)


piątek, 11 listopada 2016

Relacja z warsztatów oddechowych organizowanych przez Terapia Oddechem we Wrocławiu


W czasach studiów w planie zajęć mieliśmy warsztaty z emisji głosu. Odbywały się one zawsze rano przed innymi zajęciami i zaczynały się 45-minutowymi ćwiczeniami oddechowymi. Bardzo mnie to relaksowało i dawało zastrzyk energii na cały dzień. Dlatego, gdy niedawno dostałam od koleżanki zaproszenie na warsztaty oddechowe, od razu postanowiłam się na nie wybrać.
Zajęcia odbywają się w samym sercu Wrocławia. Już sama lokalizacja bardzo mnie zaintrygowała, ponieważ studio znajduje się tuż obok Parku Staromiejskiego, przy ulicy Wierzbowej, w budynku, gdzie m.in. urzęduje przedsiębiorstwo geologiczne, w którym marzyłam, że będę pracować (!), gdy jeszcze chodziłam do liceum i codziennie rano oraz po południu, jadąc tramwajem do/ze szkoły, z głową pełną nastoletnich marzeń, spoglądałam ochoczo na siedzibę mojego „przyszłego pracodawcy”.
Studio, w którym odbywa się wspomniana sesja oddechowa, mieści się w zakamarkach parteru, w pokoju numer dwadzieścia jeden. Trzeba uważać, żeby się nie zgubić, zwłaszcza, że już od holu wielkie schody, zapraszają do zajrzenia na wyższe piętro, które okala cały hol; parter z kolei jest ukryty za tymi właśnie schodami.
Samo studio jest niewielkie i to właśnie chyba dzięki temu tak łatwo stworzyć w nim przytulną salę warsztatową i zaprowadzić odpowiedni nastrój. Mnie wprawdzie nieco drażni czasem unoszący się w powietrzu zapach kadzidełka, ponieważ za kadzidełkami nie przepadam, zdaję sobie jednak sprawę i szanuję fakt, że są osoby, które ten zapach lubią i faktycznie pomaga im się to odprężyć. Więc nie narzekam. Jako, że na zajęcia przynosimy ze sobą karimatę oraz koc, do zestawu dostajemy poduszkę, której kolor możemy wybrać sobie wedle uznania. Oddychamy w pozycji leżącej.
Zajęcia, na których są nowe osoby, zaczynają się od krótkiego wprowadzenia do tematu odżywczego oddechu. Joanna, instruktorka, tłumaczy po co się to robi, w jaki sposób oddychać i co taka praktyka powinna zdziałać. Następnie przechodzimy do praktycznej części warsztatów. Przy dźwiękach relaksującej muzyki przez pełną godzinę oddychamy w sposób zademonstrowany przez instruktorkę. W tym czasie Joanna głośno oddycha z całą grupą, wspierając poprzez to wszystkich uczestników zajęć. Co jakiś czas spokojnym, kojącym głosem komentuje, w jaki sposób należy oddychać i jak można sobie ten proces ułatwić. W czasie sesji Joanna zbliża się do poszczególnych uczestników, po to, żeby pomóc im się rozluźnić (jeśli istnieje taka potrzeba) lub żeby indywidualnie wesprzeć poszczególne osoby w procesie świadomego oddychania, co wbrew pozorom nie dla wszystkich jest takie łatwe.
Po skończonej sesji cała grupa wraz z Joanną wykonuje bardzo delikatne ćwiczenia rozluźniające cale ciało. Potem jest chwila na refleksje – każdy może (ale nie musi) powiedzieć o tym, jak się czuje, jak przebiegły ćwiczenia, co było dla niego zaskoczeniem, co być może sprawiło mu trudność, a co radość.
Nie bez powodu oddech, który jest przedmiotem opisywanych warsztatów, nazywa się odżywczym. Z jednej strony bardzo dotlenia cały organizm, jednocześnie nadając mu energii, z drugiej natomiast przewietrza umysł, który staje się jasny; na wszystko spoglądamy z innej, lepszej perspektywy, przestajemy się gniewać, przejmować różnymi sprawami, jesteśmy bardziej otwarci na dialog i pełni miłości.
Taka grupowa sesja oddechowa jest zdecydowanie skuteczna! Nie dość, że relaksujemy zarówno ciało, jak i umysł, to dodatkowo możemy w tym czasie przemysleć wiele spraw (mamy na to całą godzinę!), zdystansować się do nich, poradzić sobie z nimi. Polecam Wam gorąco grupową sesję oddechową Joanny – warto! Kto raz weźmie w niej udział, z pewnością będzie chciał wracać i znów wracać.



Notatka: informuję, że nie jest to post sponsorowany.

środa, 21 września 2016

Odżywczy oddech, czyli zdrowie i witalność



W Indiach, Stanach Zjednoczonych oraz w krajach Skandynawskich bardzo dużą wagę przywiązuje się do prawidłowego oddechu. Przeprowadzono na ten temat tysiące badań, które jednoznacznie wskazują na fundamentalne znaczenie poprawnego oddechu w ludzkim życiu. We wspomnianych krajach istnieje wiele instytucji, które uczą i wspierają proces Odżywczego Oddechu. W Polsce ta nauka jest dopiero w fazie wczesnego rozwoju, choć obserwuje się ustawiczny wzrost zainteresowania tym zagadnieniem. Dużą rolę przypisuje się już nie tylko oddechowi w jodze, która jest w Polsce bardzo popularna, ale oddechowi w ogóle.
Liczne badania przeprowadzone w zakresie wpływu oddechu na zdrowie organizmu oraz równowagę emocjonalną i psychiczną człowieka, wykazują, że im lepsza jakość oddechu, tym mniejsza podatność na choroby oraz tym lepsza kondycja psychiczna. Nic więc dziwnego, że coraz więcej ludzi pragnie poprawić jakość swojego oddechu, a tym samym decyduje się na udział w warsztatach skupiających się na tym zagadnieniu. Techniki oddechowe, których można nauczyć się podczas takich zajęć, pomagają nie tylko zrelaksować się oraz pozbyć się nadmiernego stresu, ale i w doskonały sposób dotlenić każdą komórkę własnego ciała, co leczniczo wpływa na organizm.
Oddychanie jest dla nas tak oczywistą sprawą, że praktycznie w ogóle nie zwracamy na nie uwagi, a już na pewno nie podejrzewamy, że jego jakość może być słaba i że to może być podłożem wielu naszych codziennych problemów, czy to zdrowotnych, czy to emocjonalnych. Bardzo łatwo można jednak zbadać jakość swojego oddechu kontaktując się z odpowiednim specjalistą lub wypełniając przez Internet sporządzony w tym celu test. Polecam ten (bezpłatny, ale w języku angielskim), po wypełnieniu którego od razu dostajemy analizę naszych odpowiedzi. Dzięki temu poznajemy jakość naszego oddechu oraz dowiadujemy się, nad czym powinniśmy pracować. Naturalnie jest to test przygotowany przez instytucję zajmującą sie propagowaniem poprawnego oddychania, która przy okazji reklamuje swoje usługi, nie zmienia to jednak faktu, że w moim odczuciu jest to bardzo rzeczowy test i warto wykonać go w celach poglądowych.
W Polsce oraz w wielu innych krajach na całym świecie nie docenia się fundamentalnego wpływu oddechu na ludzkie życie, a szkoda, bo aż 90% energii człowiek czerpie właśnie za pomocą oddychania, z tlenu. Dlatego właśnie coraz częściej mówi się o Odżywczym Oddechu. Jeśli należysz więc do chronicznie zmęczonych osób, masz kłopoty ze snem, często jesteś zdenerwowana lub często chorujesz, koniecznie pomyśl o udziale w takich zajęciach oddechowych. Jeśli mieszkasz w większym mieście, istnieją spore szanse, że takie warsztaty są już dostępne w Twojej okolicy.





A czy Ty słyszałaś już o Odżywczym Oddechu? Co sądzisz na ten temat?




środa, 24 sierpnia 2016

Coaching, czyli Coach, Terapeuta, Mentor i Trener Personalny w jednym? Dla kogo ten Coaching?


Na przestrzeni kilku ostatnich lat coaching w Polsce przeżył prawdziwy rozkwit. Dziś jest to niezwykle popularna dyscyplina, wykorzystywana zarówno w biznesie, jak i w innych dziedzinach, takich jak rozwój kariery zawodowej, relacje międzyludzkie, a nawet zdrowie. W związku ze swoimi założeniami, nurt ten znalazł w naszym kraju rzesze zwolenników, oczekujących rychłego odnalezienia złotego środka na osiągnięcie sukcesu. Są jednak i liczni przeciwnicy coachingu, oskarżający go o to, że główną jego domeną jest zarabianie pieniędzy na wmawianiu ludziom, że nieważne są ich predyspozycje, bo jeśli tylko chcą, mogą osiągnąć wszystko. Czym zatem coaching jest, a czym nie?

Zasada coachingu opiera się o podstawowe reguły prowadzenia terapii. Terapią jednak coaching nie jest, ponieważ przedmiotem jego analizy nie jest przeszłość, jak dzieje się to w przypadku terapii, a teraźniejszość i przyszłość. Klient stymulowany jest do dogłębnej analizy zagadnienia, które to jest przedmiotem jego zainteresowań. Odbywa się to poprzez zadawanie pytań, a tym samym pobudzanie klienta do poszukiwania na nie odpowiedzi. Nie jest to zatem proces, podczas którego coach dostarcza klientowi gotowych recept na osiągnięcie sukcesu. W takim ujęciu bardzo popularni w ostatnich latach trenerzy fitness nie zajmują się coachingiem wbrew powszechnie panującej opinii (stąd rozróżnia się pojęcia coacha i trenera personalnego, które są ze sobą bardzo często utożsamiane). 

Istotą coachingu jest nie tylko wspieranie klienta w osiągnięciu sukcesu, ale przede wszystkim pomoc w odnajdywaniu rozwiązań jego problemów (problem zdecydowanie może być rozumiany, jako powód braku sukcesu) - polega to na odpowiedniej stymulacji, nie zaś na podpowiadaniu - czy wręcz zasypywaniu go wskazówkami, w jak sposób ma ten problem rozwiązać (jak na przykład może się to zadziać w przypadku również popularnego, głównie w świecie korporacyjnym, mentoringu - także mylonego z coachingiem). Natomiast coach jak najbardziej analizuje wspólnie z klientem jego problemy i ich możliwe rozwiązania oraz rezultaty tychże.

Kolejną domeną coachingu jest motywacja. Za pomocą sprawdzonych technik, coach uaktywnia w kliencie chęć do działania, a następnie dynamizuje ją na różne sposoby, tak by ten sukcesywnie osiągał postawione sobie cele. Bardzo ważne jest więc stałe pobudzanie do myślenia, prowadzącego do świadomego dokonywania zmian w danej dziedzinie życia.

Coaching bazuje na wiedzy oraz umiejętnościach, które klient już posiada, zachęcając go przy tym do dalszego rozwoju. Jest to proces, który ma na celu osiągnięcie sukcesu, poprzez wykorzystywanie potencjału i talentów klienta. Coaching uczy wykraczania poza swoje własne, często mentalne, granice, a co za tym idzie do rozszerzania swojej strefy komfortu, a więc pogłębiania satysfakcji z życia.

Dla pewnych osób coaching może okazać się zatem niezwykle wartościowym procesem. W dobie przesytu informacji i atakujących nas zewsząd medialnych afer, łatwo utracić życiową motywację i chęć do działania, która to poprowadzi nas do wymarzonych celów. 

Jeżeli nie myślisz o dłuższym korzystaniu z usług coacha, możesz wybrać się na jedną z wielu organizowanych sesji coachingowych w ramach określonej dziedziny życia. Będziesz mieć taką okazję zarówno podczas wielu wydarzeń biznesowych, czy marketingowych, jak i możesz zapisać się na specjalnie organizowane warsztaty coachingowe.

Jest jednak możliwe, że zaliczasz się do grupy osób, która tego typu wsparcia nie potrzebuje, ponieważ samodzielnie jesteś w stanie dostarczyć sobie potrzebnych bodźców, stąd też Twoje sceptyczne, bądź wręcz negatywne nastawienie do zagadnienia coachingu. W tej sytuacji warto jednak od czasu do czasu sięgnąć po jedną z licznych dostępnych publikacji na temat świadomego rozwoju, tak by zapewnić sobie prawidłowy wzrost dojrzałości mentalnej i emocjonalnej.

Co sądzisz o coachingu? Czy chętnie sięgasz po książki z dziedziny samorozwoju? Jeśli tak - podziel się tytułami inspirujących publikacji!